Matka sześcioraczków pokazała jak wyglądał jej brzuch w ciąży. Był jak wielka beczka piwa
W ostatnich dniach głośno jest o sześcioraczkach, które urodziły się w Krakowie. Szóstka dzieci przyszła na świat w miniony poniedziałek przez cesarskie cięcie. Cała szóstka przebywa na razie w inkubatorach pod okiem lekarzy, którzy doglądają ich stanu zdrowia. Tego typu porody zdarzają się na świecie niezwykle rzadko. Lekarze szacują, że sześcioraczki przychodzą na świat raz na około 5 miliardów ciąż. Wielu z was jest pewnie ciekawych jak wygląda brzuch matki sześcioraczków. Choć takie zdjęcia rzadko przekazywane są opinii publicznej, całkiem niedawno mogliśmy się przekonać jak wielkich rozmiarów musi być brzuch, w którym mieści się szóstka dzieci. Kate Gosselin w 2000 roku urodziła bliźniaki i postanowiła jeszcze raz starać się o dziecko. Nie przewidziała jednak, że jej druga ciąża skończy się narodzinami… sześciu bobasów. „Dostaliśmy trochę więcej niż się spodziewaliśmy i gdy tylko dowiedzieliśmy się, ile dzieci urodzę, przez chwilę nie byłam w stanie nic powiedzieć” - opowiadała Kate. W taki sposób do dwójki dzieci dołączyła szóstka. Jakiś czas po porodzie Kate opublikowała zdjęcia swojego brzucha w trakcie ciąży - to właśnie jej fotografie możecie zobaczyć na zdjęciach powyżej.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 25 maja 2019 o 13:05 przez MarcinZfejsa
Źródło: cnn.com
Inwazja mega-kleszczy - wyglądają inaczej i są nosicielami śmiertelnej choroby.
Naukowcy w Niemczech zidentyfikowali nowy rodzaj olbrzymich kleszczy występujących dotychczas tylko w krajach o gorącym klimacie. Pasożyty są nosicielami śmiertelnych chorób m.in. - gorączki krwotocznej kongijsko-krymskiej. Na razie parazytolodzy znaleźli tylko kilka sztuk tych pasożytów, ale mówią wprost, ze ze względu na ocieplenie klimatu jest duża szansa, że egzotyczne kleszcze na stałe zadomowią się w Europie.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 25 maja 2019 o 15:05 przez MarcinZfejsa
SexMasterka, czyli Lil Masti pokazała nową piosenkę! Fani: "Skończyłaś się, to plagiat!"
Lil Masti, czyli dawna SexMasterka nie daje o sobie zapomnieć. Po niedawnym skandalu, jaki wywołała na pierwszej konferencji Fame MMA 4, youtuberka zaprezentowała światu swoją kolejną piosenkę. Utwór zatytułowany Toxic Love nie spotkał się jednak z ciepłym przyjęciem przez fanów Anieli Bogusz. Słowa utworu opowiadają o toksycznej miłości, która bywa fascynująca, ale i zgubna. Jednak tym razem mało kto zwrócił uwagę o czym śpiewa Lil Masti. Większość fanów piosenkarki zwraca uwagę, że muzyka w piosence zadziwiająco przypomina utwór "Język Ciała" Tymka. I tak jest rzeczywiście - oba utwory są niemal bliźniaczo podobne. Lil Masti na razie nie odniosła się do zarzutów o plagiat.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 25 maja 2019 o 13:05 przez MarcinZfejsa
Źródło: youtube
Lewandowski zachwyca się żoną w niemieckiej "Gali": "Jest niesamowita, ma tyle siły i pomysłów"
Ania jest naprawdę niesamowita, ponieważ ma tyle siły i tyle pomysłów. - zachwyca się Robert w rozmowie z niemiecką Galą. Czasami muszę ją hamować, bo chce robić tak wiele rzeczy.  W wywiadzie dla niemieckiej gazety Robert po raz kolejny ujawnia swoje zdrowe podejście do pieniędzy. Zapewnia że on i Ania kochali się, kochają i będą kochać w każdych warunkach materialnych, w przeciwieństwie do związków stworzonych na bazie wspólnej miłości do luksusu. Bywają niestety i takie przypadki. Obydwoje z Anią wiemy jak to jest nie mieć pieniędzy - podkreśla piłkarz. Dlatego też mamy bardzo duży szacunek do tego, co posiadamy i zawsze staramy się twardo stąpać po ziemi. Jesteśmy sportowcami. Czas, który mamy dla siebie, a bywa, że mamy go momentami bardzo mało, spędzamy zawsze bardzo intensywnie. Dużo podróżujemy w wolniejszych chwilach. Zawsze próbujemy odkrywać nowe rzeczy dla nas. Nie ma u nas czegoś takiego jak nuda. A co najważniejsze, zawsze wspólnie patrzymy na to, co jest dla nas najlepsze. Czy to w kontekście prywatnym, rodzinnym, czy zawodowym. Zawsze tak było; i dlatego jesteśmy tak silni jako para.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2019 o 12:05 przez jatoja
"Patotrener" Miłosz P. został aresztowany na trzy miesiące
W kwietniu zeszłego roku mediami wstrząsnęła sprawa brutalnego pobicia Katarzyny Dziedzic, jakiego miał się dopuścić znany trener personalny, Miłosz P. Kobieta zeznała, że mężczyzna "zmasakrował jej twarz, połamał nos, rozciął łuk brwiowy, obił ręce i nogi i bił jej głową o podłogę". Zdjęcia swojej zakrwawionej i posiniaczonej twarzy opublikowała w Internecie. P. na krótko trafił do aresztu, po czym wszystkiego się wyparł. Sprawa ciągnęła się przez rok. W tym czasie Miłosz P. aktywnie promował się na Instagramie, gdzie lansował się z nową dziewczyną. Wygląda jednak na to, że w najbliższym czasie przymusowo odpocznie od social mediów. Sąd wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu Miłosza P. na trzy miesiące. Zdaniem Sądu w przedmiotowej sprawie zaistniała potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania poprzez zmianę środka zapobiegawczego, albowiem jak wynika z informacji uzyskanej od KP V w Gdańsku, Milosz P. nie wywiązywał sę z nałożonych na niego obowiązków (...) - czytamy.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2019 o 12:05 przez jatoja
Skandal z liczeniem głosów na Eurowizji - zmieniono wyniki finału! "Zawiódł system"

Europejska Unia Nadawców poinformowała właśnie, że w trakcie liczenia głosów... doszło do pomyłki. EBU przesłało do mediów oświadczenie, w którym wyjaśnia, że w trakcie finału na żywo podano niepoprawne wyniki głosowania z Białorusi. Zawiódł system konwertujący zbiorcze wyniki wszystkich pięciu jurorów z Białorusi na punkty w eurowizyjnej skali - czytamy w komunikacie. W efekcie system uwzględnił dziesięć najniżej ocenionych utworów zamiast tych, które jury uznało za najlepsze. Po poprawieniu wyników okazało się, że w ostatecznej klasyfikacji nastąpiło przetasowanie. Szwecja wyprzedziła Norwegię, Malta i Cypr awansowały o dwa miejsca, a Słowenia spadła w rankingu. Internauci są oburzeni pomyłką i oceniają, że to "największy skandal w historii konkursu". "Ciekawe co by się stało, gdyby zmienił się zwycięzca?", "Paskudna wtopa. Wstyd na całą Europę", "Banda niekompetentnych pajaców. Powinny polecieć głowy w EBU" - piszą na Facebooku rozzłoszczeni użytkownicy. To jednak nie koniec skandalu. Jak się okazuje... Polska awansowałaby do finału, gdyby nie pomyłka czeskiej jurorki, która podała punkty w odwrotnej kolejności. Intarnauci piszą, że w związku z tym, Polska powinna automatycznie mieć zapewniony awans do finału w przyszłym roku.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2019 o 14:05 przez jatoja
Ta piękna 16-latka zabiła się, bo jej znajomi z Instagrama zagłosowali, że powinna wyskoczyć z okna
Dla wielu młodych ludzi media społecznościowe są obecnie tak samo ważne jak realne życie. Niestety, dla części są nawet ważniejsze. Tak było prawdopodobnie w przypadku 16-letniej dziewczyny z Malezji, która postanowiła wyskoczyć z okna po tym jak została do tego zachęcona w ankiecie, którą przeprowadziła na swoim Instagramie. 16-latka zadała na swoim Insta Stories pytanie: „Naprawdę ważne, pomóż mi wybrać Życie czy Śmierć?”. Większość głosujących - 69% zagłosowało za śmiercią, więc dziewczynka wyskoczyła z okna i poniosła śmierć na miejscu. Dziewczyna nie czekała do końca ankiety. Okazało się, że w momencie zakończenia głosowania ponad 80% głosujących uznało, że powinna wybrać „Życie”.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 maja 2019 o 18:05 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://news.sky.com/story/girl-16-kills-herself-after-instagram-poll-to-decide-between-life-or-death-11720670
Znana infuencerka pokazała cały biust wszystkim. Założyła stanik z kapturem
Ana Braga na popołudniowy spacer ubrała się w strój, jakiego nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Znana modelka i influencerka przebywa obecnie w Los Angeles. Ana znana jest głównie z nieprzeciętnej urody i braku poczucia wstydu. Opinie internautów o jej najnowszej kreacji są bardzo skrajne - większość komentatorów płci męskiej nie kryje zachwytu krągłościami modelki, natomiast kobiety zamieszczają pod jej zdjęciami raczej negatywne komentarze.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 maja 2019 o 18:05 przez MarcinZfejsa
Źródło: plotek.pl
Sperma zmarłego mężczyzny zostanie wykorzystana do zapłodnienia - to pierwszy taki przypadek na świecie
Coraz bardziej dziwne rzeczy dzieją się na świecie. Na przykład w Polsce przez ostatnie kilka dni padał tak ulewny deszcz, że niemal całe południe naszego kraju walczy z powodziami i wypompowuje wodę z piwnic swoich domów. Oczywiście powodzie zdarzały się u nas już niejednokrotnie, jednak tym razem trudno było przewidzieć taki przebieg zdarzeń. 

Inna dziwna rzecz z ostatniego czasu nie wydarzyła się jeszcze nigdy. Mowa o wykorzystaniu nasienia zmarłego mężczyzny do zapłodnienia kobiety. Taką decyzję wydał niedawno Sąd Najwyższy w Nowym Jorku. Nie zrobiono tego jednak bez przyczyny. Decyzja ta została podjęta na prośbę rodziców zmarłego mężczyzny. Zacznijmy jednak od początku. 

Peter Zhu - facet, o którym mowa - był kadetem uczelni wojskowej West Point. Zmarł w lutym tego roku na skutek złamania rdzenia kręgosłupa w trakcie zimowych szaleństw na stoku narciarskim. Od mężczyzny szybko pobrano wszystkie narządy, które dało się jeszcze wykorzystać oraz jego spermę, którą od razu zamrożono. Właśnie wtedy rodzice chłopaka zaczęli się starać o zgodę na jej wykorzystanie.

Rodzice mężczyzny bardzo chcieli zostać dziadkami, a Peter był ich jedynym synem. Nie mają więcej możliwości, a są już za starzy, aby mieć własne dziecko. Dlatego wpadli na pomysł wynajęcia surogatki i wykorzystania nasienia syna do zapłodnienia opłaconej matki. 

Kilka dni temu Sąd Najwyższy w stanie Nowy Jork wydał pozwolenie na przeprowadzenie zabiegu. Sędziowie nie znaleźli żadnych przeciwwskazań prawnych, aby przeprowadzić podobną operację. Już za niecały rok dziadkowie będą mogli cieszyć się swoim wnukiem i zaopiekować się nim. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 maja 2019 o 15:05 przez e-wonsz
Skandal w jednym z polskich szpitali. Lekarze ukrywali epidemię groźnych bakterii i fałszowali akty zgonu zmarłych pacjentów
Tak poważnej afery nie było od dawna. W szpitalu MSWiA w Warszawie doszło do poważnych zaniedbań, tuszowania sprawy i oszukiwania rodzin zmarłych pacjentów. Tak właśnie - zmarłych pacjentów, ponieważ cała sprawa zebrała spore żniwo. W tamtym czasie doszło do zgonu trzech osób zakażonych, a kilka innych ledwo wyszło cało z opresji. Zacznijmy jednak od samego początku. 

W szpitalu MSWiA w Warszawie doszło do zakażenia bakteriami Klebsiella Pneumoniae (pałeczka zapalenia płuc). Według zeznań dociekliwych członków rodzin zmarłych pacjentów, lekarze mieli ukrywać całą epidemię i tuszować sprawę. Zmarli pacjenci mieli wpisywane inne przyczyny zgonu w dokumentach, jednak córka jednego z nich zdecydowała się zbadać całą sprawę. Dzięki jej dociekliwości wyszła na jaw prawdziwa przyczyna śmierci, a było nią działanie bakterii Klebsiella Pneumonia, albo raczej powikłania po zakażeniu. 

Bakteria ta jest bardzo groźna. W zaledwie kilka dni powoduje zapalenie płuc, wyniszczenie wątroby, trzustki, nerek. Osłabieni po operacji pacjenci nie mają żadnych szans na przeżycie czegoś podobnego, a bakteria szalała w szpitalu na dobre. Jeden chory zarażał się od drugiego, a lekarze zamiast odizolować część pacjentów i jakoś opanować całą sytuację, udawali, że wszystko jest w porządku i nic się nie dzieje. 

W sprawie jednej ze śmierci toczy się obecnie śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. W tamtym czasie zmarło jeszcze dwóch pacjentów - z tej samej przyczyny - oraz doszło do zakażenia dodatkowych 14 osób. Te na szczęście uniknęły śmierci. 

Bakteria jest odporna na leczenie antybiotykami. Wszyscy zmarli pacjenci byli w jakiś sposób osłabieni po operacjach lub innych zabiegach. Pochodzili z różnych oddziałów. Klebsiella Pneumoniae szalała więc po całym szpitalu. W trakcie śledztwa udało się dociec, że lekarze oraz pielęgniarki byli świadomi całej sytuacji. Nie uważali oni jednak jej za na tyle poważną, aby zawiadamiać służby epidemiologiczne. 

Zdaniem lekarzy po wielu operacjach istnieje spora ilość czynników ryzyka, które mogą doprowadzić do śmierci chorego. Pracownicy szpitala nie są w stanie stworzyć jałowych i sterylnych warunków dla każdego z pacjentów, mimo usilnych starań. 

Całkiem możliwe, ze lekarze zostaną oskarżeni o błąd w sztuce, a rodziny ofiar otrzymają pokaźne odszkodowanie. Rekordowa kwota, jaka padła w podobnej sprawie wynosiła 1,2 mln złotych. 

Cała afera miała miejsce jeszcze wiosną 2016 roku, jednak rodziny zmarłych dopiero teraz zdecydowali się upublicznić całą sprawę. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2019 o 17:05 przez e-wonsz
Źródło: https://wiadomosci.wp.pl/seria-zgonow-w-szpitalu-mswia-lekarze-mieli-ukrywac-zakazenia-groznymi-bakteriami-6383755253466753a?fbclid=IwAR3oSfLuM2dQcZxVftLVh4fQgFIyhpuZZAmRmVXCEn8yTYMAJCTkDm2NwyM
Następna