e-wonsz

Jest z nami od: 2017-08-31 14:00:07
Ostatnie logowanie: 2019-01-22 01:43:31
Opublikował wiedzy: 1001
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Jest na drugim miejscu w Europie, a turyści go pokochali. Polacy jednak go nienawidzą - poznajcie niezwykły blok z Gdańska
Mówi się, że po drugiej stronie trawa zawsze wydaje się być nieco bardziej zielona. Oznacza to po prostu tyle, że każde inne miejsce, niż to w którym mieszkamy, wydaje nam się być ciekawsze i znacznie bardziej atrakcyjne. Nic zresztą dziwnego. Nawet jeśli przyszłoby nam mieszkać w najpiękniejszym miejscu na całej planecie, to na pewno po pewnym czasie te wszystkie widoki w końcu by nam się znudziły i wszystko inne uważalibyśmy za znacznie piękniejsze. 

Tak niestety dzieje się zawsze i nie powinniśmy winić samego miejsca, w którym mieszkamy. Zwykle również bywa tak, że znacznie bardziej cenimy rzeczy, które nie znajdują się w naszym własnym kraju. Wszystkie kierunki wakacyjne wydają się być jakieś takie znacznie bardziej atrakcyjne tylko dlatego, że dzielą nas od nich tysiące kilometrów. 

Można to więc podsumować krótkim powiedzeniem: cudze chwalicie, swego nie znacie. Niewiele osób zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że w Gdańsku stoi jeden z najbardziej znanych - przynajmniej pod pewnym konkretnym względem - budynków w całej Europie. Tak ściślej rzecz ujmując, jest on na drugim miejscu. O czym jednak konkretnie mowa? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 07 stycznia 2019 o 20:01 przez e-wonsz
Z powodu tragedii wstrzymano w Polsce dystrybucję filmu, który miał być prawdziwym hitem
Ostatnimi czasy bardzo głośno mówi się w Polsce o tragedii, jaka miała miejsce 4 stycznia w jednym z tzw. „escape roomów” w Koszalinie. Zginęła tam piątka nastoletnich dziewczyn, które w taki właśnie sposób świętowały urodziny jednej z nich. Niestety w pewnym momencie pojawił się ogień, którego źródłem była prawdopodobnie nieszczelna butla z gazem. Na chwile obecną cała sprawa jest badana i ustalane są przyczyny pożaru. Jest to niewątpliwie wielka tragedia, a ubiegła niedziela minęła pod znakiem żałoby w Koszalinie. 

Cała tragedia dziwnym zbiegiem okoliczności nałożyła się z jeszcze jednym wydarzeniem, w którym główną rolę miał zagrać właśnie escape room. Mowa o premierze filmu o tym samym tytule, która została zaplanowana dla naszego kraju na 11 stycznia. Światowa premiera miała miejsce 3 stycznia i przyniosła całkiem zadowalające rezultaty. 

Polski dystrybutor postanowił jednak zrezygnować z wyświetlenia filmu w naszym kraju właśnie teraz. Nie powinno to jednak dziwić. Hasłem filmu miało być bowiem: ucieknij, albo zgiń - co oczywiście spotkałoby się obecnie z ogromną falą krytyki. 

Uprzejmie informujemy, że dystrybucja filmu została wstrzymana" - poinformował w poniedziałek dystrybutor filmu "Escape Room" United International Pictures. Na razie nie wiadomo, czy produkcja w ogóle trafi na nasze ekrany. Na chwile obecną została ona tylko wstrzymana. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 07 stycznia 2019 o 19:01 przez e-wonsz
Polska lepsza od Cesarstwa Rzymskiego - oto mapa pokazująca 4 500 lat bitew, jakie rozegrały się na świecie
Ludzkość w swojej całej historii stoczyła bardzo wiele bitew. Były mniejsze i większe bitwy, nieco bardziej i mniej krwawe, były też te nieco bardziej i mniej współczesne. Dzisiaj jednak skupimy się nie na całej historii ludzkości, lecz na ostatnich 4 500 lat. A wszystko dzięki tej niezwykłej animacji, która przedstawia całą historię w przystępnej i łatwej do przyswojenia formie. 

Autor czerpał informacje głównie z Wikipedii, a więc moga pojawić się pewne nieścisłości. Ogólnie rzecz biorąc, całość przedstawia się jednak bardzo dobrze i raczej w miarę wiernie trzyma się faktów. W prawym górnym rogu możecie zobaczyć, jak wiele bitew zwyciężały poszczególne narody. Na tej liście znalazła się również Polska. Zobaczcie zresztą sami: 

Najciekawsze jednak jest to, że największą liczbą zwycięstw moga pochwalić się: Francuzi (1115), potem Brytyjczycy (1105) i Amerykanie (833). Polska wygrała w swojej historii 344 bitwy, co stanowi lepszy wynik nawet od Cesarstwa Rzymskiego (259 zwycięstw).
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 04 stycznia 2019 o 22:01 przez e-wonsz
To chyba najbardziej idiotyczny challange, jaki ludzie zaczęli robić. Netflix ostrzega przed „Bird Box challange”
Popularne internetowe „wyzwania” to chyba jedna z najbardziej idiotycznych rzeczy, jakie ludzie robią i było tego już naprawdę wiele. Pierwsze, które przychodzi mi na myśl, to wyzwanie związane z tańczeniem do kawałka rapera Drake'a w trakcie, kiedy nasz samochód jedzie obok nas - oczywiście często kończyło się to wypadkami drogowymi. Kolejnym wyzwaniem, jakie przychodzi na myśl, jest tzw. „Tide Pod challange”. Tide Pod to popularne za oceanem kapsułki do prania. Pewnie już domyślacie się, co było tutaj wyzwaniem? Tak właśnie, włożenie takiej kapsułki do ust. 

Oczywiście śmiałkowie często kończyli w szpitalach, a jeden skończył nawet w zakładzie pogrzebowym, bowiem kapsułki te często pękały, a ich żrąca zawartość wylewała się do ust, doszczętnie dewastując cały układ pokarmowy. 

Do całej tej puli należy jednak dorzucić najnowsze wyzwanie, które zainspirowane zostało popularnym ostatnio filmem „Nie otwieraj oczu”. Netflix musiał wydać specjalne ostrzeżenie, aby ludzie nie podejmowali się tego wyzwania, ponieważ jest ono nie tylko skrajnie idiotyczne, lecz również skrajnie niebezpieczne. O czym mowa? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 04 stycznia 2019 o 21:01 przez e-wonsz
Zamknięto drogę do Morskiego Oka, ponieważ... zagrożony jest on lawinami - oto skąd ta niezwykła decyzja
Morskie Oko to obowiązkowy punkt każdej wycieczki do Zakopanego. Przepiękne widoki, delikatny smak przygody i przede wszystkim te wszystkie kilometry w nogach sprawiają, że Morskie Oko dla każdego stanowi bardzo atrakcyjny kierunek.

Miejsce to kusi nie tylko wtedy, kiedy lato jest w pełni. Morskie Oko równie atrakcyjnie, jeśli nie jeszcze lepiej, prezentuje się właśnie zimą, kiedy wszystko dookoła zasypane jest grubą warstwą śniegu. Droga prowadząca do schroniska jest asfaltowa, więc nie ma żadnych obaw, a szlak ten przecież nie stanie się nagle bardzo niebezpieczny, prawda? Otóż wcale tak nie jest. 

W związku z ostatnimi obfitymi opadami śniegu w Zakopanem i okolicach, droga do Morskiego Oka została zamknięta ponieważ zagrożona jest ona lawinami. Pewnie jest to dla was nieco dziwne, bo skąd na takiej drodze ma wziąć się lawina? Już wyjasniamy. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 04 stycznia 2019 o 20:01 przez e-wonsz
Oto pierwsze w historii zdjęcia tej strony Księżyca, której jeszcze nie widzieliśmy

Na pewno przynajmniej raz w życiu słyszeliście o koncepcyjnym „albumie wszech czasów” grupy Pink Floyd, zatytułowanym „Dark Side of the Moon”. Wielu z was mogło nawet zastanawiać sę „skąd ta nazwa się wzięła” i czy rzeczywiście istnieje coś takiego, jak ciemna strona Księżyca. Odpowiedź na to pytanie brzmi: i tak i nie. Nie ma bowiem żadnej „ciemnej strony”. jest natomiast „dalsza” lub „niewidoczna strona Księżyca” - oczywiście tylko dla obserwatora z Ziemi. 

Wszystko ze względu na rotację synchroniczną naszego naturalnego satelity. Właśnie przez to jedna ze stron Księżyca zawsze odwrócona jest do nas „tyłem” przez co nigdy nie jest dla nas ona widoczna. Chińczycy na szczęście postanowili to zmienić i dostarczyli pierwsze w historii zdjęcia tej właśnie strony Ksieżyca z bliska. Wszystko dzięki sondzie Chang'e 4, która wylądowała na Srebrnym Globie w ostatnim czasie. 

Chiński rząd donosi, że sonda wylądowała w miejscu, które nie zostało przez nas jeszcze nigdy zwiedzone i pozostawało dla nas tajemnicą. Chińczycy od dawna snuli wielkie plany podboju kosmosu. Niestety na Księżycu nie mogli już wiele zdziałać, ponieważ Amerykanie dotarli tam, jako pierwsi. Jednak Azjaci wpadli na pomysł zbadania terenów, które wszyscy sobie odpuścili i tak narodził się pomysł wysłania misji Chang'e 4. 

Chińczycy nie zaprzestają jednak na tym. W najbliższym czasie zamierzają wysłać misję Chang'e 5, której celem będzie zebranie jak najwięcej próbek z Księżyca i dowiezienie ich na Ziemię. Cóż, miejmy nadzieję, że im się to uda. W wyścigu kosmicznym nie ma bowiem wygranych i przegranych, bo przecież wszyscy mieszkańcy naszej planety grają w jednej drużynie - nawet jeśli sami uważaja inaczej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 03 stycznia 2019 o 19:01 przez e-wonsz
Naukowcy zlokalizowali najbrudniejsze miejsca w całym samolocie - nawet oni sami zaskoczeni są takimi wynikami
Niemal wszyscy ludzie twierdzą, że w swoim życiu bardzo dbają o higienę. Wielu z nich stara się przynajmniej stwarzać takie pozory. Wylewają na siebie tonę perfum, aby zamaskować swój przykry zapach, zmieniają ciuchy kilka razy dziennie itp. Niestety bardzo często ci sami ludzie nie myją się każdego dnia, a w mieszkaniu mają straszny bałagan, który jest istnym siedliskiem bakterii.

Nic zresztą dziwnego. Badania już niejednokrotnie udowodniły, że mało który mieszkaniec naszej planety wie, jak dokładnie myć swoje dłonie i stosuje to w praktyce. Większość robi to za krótko, a spora część nie robi tego wcale. No i właśnie z tego biorą się później takie rzeczy, o jakich dzisiaj będzie mowa. 

Naukowcy zlokalizowali bowiem, najbrudniejsze miejsca w całym samolocie i sami nie mogli uwierzyć w wyniki własnych badań. Wy też na pewno mocno się zdziwicie. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 03 stycznia 2019 o 16:01 przez e-wonsz
Źródło: https://www.independent.co.uk/life-style/dirtiest-places-plane-germs-bacteria-flights-study-canadian-broadcasting-corporation-a8615881.html
Oto najdalszy obiekt, do jakiego doleciała sonda NASA - przed wami Ultima Thule, czyli uroczy bałwanek
Już od pewnego czasu wiadomo, ze sonda New Horizons jest na tropie czegoś wyjątkowego. Obecnie próbnik znajduje się gdzieś na obszarze tzw. Pasa Kuipera i przelatuje obok planetoidy o niezwykłym kształcie. Jej długość to około 33 km i początkowo myślano, że kształtem przypomina orzeszek ziemny. Inni twierdzili, że mogą to być dwie wielkie kule, które wirują wokół siebie. Prawda okazała się leżeć gdzieś po środku, ponieważ, owszem, są to dwie wielkie kule, jednak są one ze sobą połączone, dzięki czemu przypominają bałwanka. 

Ultima Thule, bo tak nazywa się odkryty obiekt, znajduje się około 6,5 miliarda km od Słońca, gdzieś na obrzeżach naszego układu. Jest on jednocześnie najdalszym odkrytym ciałem niebieskim, na jakie do tej pory udało nam się natknąć. Zdaniem badaczy stanowi on odłamek skalny, podobny do tych, z których kawał czasu temu powstawały nasze planety oraz ich naturalne satelity. 

Naukowcy z NASA zwołali specjalną konferencję, aby podzielić się dokonanym odkryciem. Twierdzą, że sonda nie przesłała jeszcze większości zebranych danych. W najbliższym czasie dowiemy się więc na temat Ultima Thule jeszcze znacznie więcej. Póki co znamy jej kształt, rozmiary, wiemy, że dwie części nie zderzyły się ze sobą, lecz delikatnie się do siebie zbliżyły (nie ma śladów gwałtownego zderzenia) oraz wiemy, że planetoida ma lekko czerwony kolor. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 02 stycznia 2019 o 21:01 przez e-wonsz
Była weganka je teraz tylko i wyłącznie mięso, po tym jak ugryzł ją pająk
Wiele czyta się o ludziach, którzy kiedyś byli na diecie wegańskiej/wegetariańskiej, jednak po czasie „przejrzeli na oczy” i wrócili do jedzenia „cudownego i życiodajnego mięsa”. Tego typu teksty są dość często udostępniane i komentowane, a jest ku temu jeden prosty powód: naśmiewanie się z wegetarian i wegan oraz udowadnianie, że jedzenie mięsa jest lepsze, nigdy nie przestaje bawić. Przejdźmy jednak do dzisiejszego tematu, który nie odbiega za bardzo od tego schematu.

Naszą dzisiejszą bohaterką jest Sylwia Tabor z Sacramento w Kalifornii, która nie tylko zrezygnowała z wegańskiej diety na rzecz „normalnego jedzenia“, ale również całkowicie zrezygnowała z jedzenia jakichkolwiek warzyw czy nawet serów. Teraz jej dieta składa się w 100% z mięsa, jednak najdziwniejszy w tym wszystkim jest powód tej decyzji - czyli ugryzienie przez pająka. Dziwne? Poczekajcie, aż dowiecie się więcej o tej sprawie. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 02 stycznia 2019 o 21:01 przez e-wonsz
W tym miejscu mieszkańcy wciąż czekają na Nowy Rok. Nie mieli jeszcze nawet Bożego Narodzenia - jak to możliwe?
Polacy często mówią: święta, święta i po świętach. Co jednak poradzić, kiedy te dwa dni wolne od pracy zlecą, jak z bicza strzelił i znów trzeba wracać do szarej rzeczywistości. Tyle przygotowań, tyle czasu i pieniędzy poświęconych na zakup i przygotowywanie prezentów i to wszystko przemija w mgnieniu oka. Co poradzić, tak to niestety wszystko wygląda. W konfortowej sytuacji są osoby, które zaplanowały sobie urlop tak, aby mieć wolne jeszcze kilka dodatkowych dni i do pracy wrócić dopiero 2 stycznia. 

Po drodze jednak mamy Nowy Rok i samego Sylwestra. Dla większości osób jest to noc wypełniona zabawą i alkoholem, a 1 stycznia to dzień wypełniony bólem głowy i kacem. Nowy Rok w różnych regionach świata witany jest w różnych porach, w zależności od tego, w jakiej strefie czasowej ktoś mieszka. Czy jednak zdajecie sobie sprawę z tego, że w pewnym kraju Nowy Rok witany będzie dopiero za około 10 dni? Ba! Tam nie było jeszcze nawet Bożego Narodzenia. Powód? Poznacie go w dalszej części wpisu.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 02 stycznia 2019 o 18:01 przez e-wonsz
Następna