e-wonsz

Jest z nami od: 2017-08-31 14:00:07
Ostatnie logowanie: 2019-01-22 01:22:36
Opublikował wiedzy: 1001
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Ile pieniędzy musiałbyś dostać, żeby wykasować swoje konto na Facebooku i już nigdy nie założyć nowego?
To nie był najlepszy rok dla Facebooka. Najpierw afera związana z wyciekiem danych dla Cambridge Analitica, potem wyciek korespondencji mailowej, w której pracownicy wspominają o sprzedaży dostępu do prywatnych danych użytkowników. Po drodze było jeszcze wiele innych mniejszych akcji, o których może nawet zbyt wiele nie słyszeliście. Musicie jednak uwierzyć, że Zuckerberg ma całkiem sporo za uszami. 

Ludzie mimo wszystko wciąż siedzą na Facebooku. Wciąż wchodzą na portal co jakiś czas, przewijają w dół i zamykają aplikacje/przeglądarkę. Z tym jest trochę tak, jak z zaglądaniem do lodówki - otwieramy drzwi, patrzymy przez chwilę do środka, po czym zamykamy. 

Ludzie mimo wszystko nie chcą usuwać swoich kont na Facebooku. Wielu narzeka, jednak nikt nie odchodzi. Czy jednak zgodzilibyście się odejść i już nie wracać, jeśli ktoś by wam za to zapłacił? Jeśli tak, to jaka byłaby wasza cena? 

Naukowcy zorganizowali badania, w których próbowali to ustalić. Wyniki mogą was nieźle zaskoczyć. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 grudnia 2018 o 20:12 przez e-wonsz
Źródło: https://www.sciencealert.com/this-is-what-it-will-actually-take-to-get-most-people-to-quit-facebook
W tym mieście śnieg jest zwykle czarny od smogu, więc... w tym roku pomalowali go na biało
Problem smogu dotyka obecnie wiele dużych miast na całym świecie. Oczywiście część regionów jest nieco bardziej „przewietrzona”, a inna część dosłownie tonie w zanieczyszczeniach, jednak każdy ma z tym jakiś problem. My w Polsce wiemy o tym doskonale. Na południu naszego kraju normy w ostatnich dniach są tak mocno przekroczone, że w Krakowie niemal każdego dnia jest darmowa komunikacja. Choć mieszkańcy z pewnością wybraliby czyste powietrze zamiast tych zaoszczędzonych kilku złotych na przejazd. 

Dzisiaj jednak nie będziemy zajmować się problemem naszego kraju. U naszych braci ze wschodu smog również występuje i również mają z nim całkiem duży problem. Problem w ostatnim czasie jest na tyle duży, że zdecydowali się go zamaskować... farbą!

Rosyjski obwód kemerowskim słynie ze swoich kopalń węgla i fabryk. Produkcja nie ustaje tutaj nawet w nocy, a więc to normalne, że z kominów cały czas wydobywa się dym. Mieszkańcy jednego z okolicznych miasteczek odkryli niedawno rzekomą próbę władz, która miała na celu dosłowne zatuszowanie problemu. 

W mieście Myski śnieg w samym centrum aglomeracji został pomalowany nieznaną substancją. Dzięki niej wydaje się nieco bardziej biały i nie widać aż tak bardzo osiadającego na nim smogu. Na dowód poniżej zamieszczamy wideo nagrane przez zaniepokojoną kobietę. 

Oczywiście lokalne władze wypierają się wszystkiego i twierdzą, że to nie ich sprawka. Dodają również, że postarają się namierzyć dowcipnisiów i odpowiednio ich ukarać. Z drugiej jednak strony po nich można się wszystkiego spodziewać. Pamiętacie jeszcze głośną akcję, kiedy to na przyjazd Putina pomalowano trawe na zielono? No właśnie. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 grudnia 2018 o 18:12 przez e-wonsz
Jesteś w stanie rozpoznać, które z tych twarzy są prawdziwe? Mogę się założyć, że nie dasz rady!
Żyjemy w czasach, w których naprawdę ciężko wierzyć w cokolwiek, co zobaczymy (przeczytamy) w internecie. Ludzie są w stanie w doskonały sposób fałszować zdjęcia, mogą również fałszować filmy, a o fałszowaniu informacji już nawet nie będziemy wspominać, bo tzw. (popularne ostatnio słowo) fake newsy czyhają na nas na każdym kroku. I bądź tu człowieku mądry. 

Dlatego właśnie trzeba podchodzić do większości rzeczy z dużym dystansem i nie traktować niczego ze zbyt dużą dozą zaufania. Dzisiaj mamy jednak dla was mały teścik. Czy jesteściw w stanie rozpoznać, które zdjęcia z powyższej grafiki przedstawiają prawdziwe osoby, a które to tylko sztucznie stworzone twarze? Jesteście na tyle dobrzy w odróżnianiu fikcji od rzeczywistości? 

Dajcie sobie odrobinę czasu. Odpowiedź znajdziecie na następnej stronie. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 grudnia 2018 o 21:12 przez e-wonsz
Źródło: https://iflscience.com/technology/can-you-spot-which-of-these-faces-are-real/
Netflix właśnie wyśmiał Jakóbiaka i jego słynną akcję z fałszywym zaproszeniem do programu Ellen DeGeneres
Pamiętacie jeszcze jedną z najbardziej żenujących akcji stulecia? Jeśli nie wiecie o czym mowa, to chętnie wam przypomnimy. Chodzi o sfałszowany program Ellen DeGeneres przez Łukasza Jakóbiaka. Pewnie już coś wam świta. Kojarzycie na pewno Jakóbiaka i jego 20m2. Łukasz to youtuber i coach w jednym. Od zawsze twierdzi, że najsilniejszą bronią człowieka jest wizualizacja. Chodzi o to, aby cały czas wyobrażać sobie coś, czego bardzo pragniemy w naszym życiu, a w ten sposób zwiększymy swoje szanse na realizację marzenia. Oczywiście nie ma to żadnego naukowego potwierdzenia, jednak coachowie lubią tego typu zabiegi. 

Jakóbiak postanowił iść jednak o krok dalej i przygotował wielką inscenizację. Zatrudnił aktorów, ucharakteryzował studio i oszukał swoich widzów. Cały czas twierdził bowiem, że Ellen zaprosiła go do swojego programy - co od dawna jest jego marzeniem - i przeprowadziła z nim wywiad. Zobaczcie zresztą sami o czym mowa. 
Dobre, prawda? Jednak nie tylko my tak uważamy. Nawet Netflix stwierdził, że jest to doskonała okazja, aby pożartować sobie z Jakóbiaka. Wszystko w związku z pojawieniem się autorskiego programu Ellen na platformie. Zobaczcie o czym mowa. Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 grudnia 2018 o 20:12 przez e-wonsz
Tak to by wyglądało, gdyby akcja filmu „Kevin sam w domu”, toczyła się w dzisiejszych czasach
„Kevin sam w domu” to absolutna klasyka kina. Każdego roku kanał Polsat raczy nas tym wspaniałym osiągnięciem kinematografii dokładnie w święta Bożego Narodzenia. Tak to się już u nas przyjęło, że święta bez Kevina to żadne święta i jest on dużo ważniejszy niż śnieg, prezenty i inne takie. Ten rok oczywiście nie jest inny i Polsat po raz kolejny nie zawiódł. Nie zawiódł jednak również Google, który przygotował świetną reklamę z udziałem Macaulay Culkina i Asystenta Google. 

Pokazuje ona, jak potoczyłyby się losy dzieciaka, jeśli do pomocy miałby dzisiejszą technologię. Trzeba przyznać, że Google trafiło w dziesiątkę i mniej więcej tak mogłoby to wyglądać. Kevin na pewno miałby dużo łatwiej i nie byłby już zdany tylko na samego siebie. 

Swoją drogą to świetny ruch ze strony Google'a, bowiem jest marketingowy hit. Zobaczcie sami.

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 grudnia 2018 o 20:12 przez e-wonsz
Rosjanie nie wierzą, że Amerykanie wylądowali na Księżycu i zamierzają to sprawdzić
Lądowanie na Księżycu zostało nagrane w studiu! Wszystko zostało sfałszowane, a pracownicy NASA to kłamcy! - pewnie już niejednokrotnie natknęliście się na podobne oskarżenia. Jest ich sporo w sieci i nie tylko. Pewnie na swej drodze życia spotkaliście kiedyś już kogoś, kto przedstawiał podobne poglądy. Nie powinniśmy się jednak dziwić. Każdy ma prawo do niewiedzy i każdy ma prawo być ignorantem. W większości przypadków tego typu zachowania nie są groźne, a większość ludzi i tak traktuje tego typu osobników, jako takich, którzy mają nie do końca równo pod sufitem. 

Co jednak w sytuacji, kiedy podobne oskarżenia zaczynają rzucać poważni przedstawiciele ogromnego mocarstwa? Tak właśnie dzieje się w Rosji, a podobne słowa padły z ust dyrektor generalny Rosyjskiej Agencji Kosmicznej (Roskosmos). Nie wierzycie? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 grudnia 2018 o 18:12 przez e-wonsz
Źródło: https://www.independent.co.uk/news/science/russia-space-agency-nasa-us-moon-landing-mission-a8650056.html
Jak zareagują ludzie, kiedy odkryjemy, że na innej planecie żyją obcy? Najnowsze badania pokazują coś zaskakującego
Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby pewnego dnia w wiadomościach pojawił się news, dotyczący odkrycia biologicznego życia poza naszą planetą? Ciężko w ogóle przewidywać jakiekolwiek reakcje, jednak hollywoodzkie kino uczy nas kilku ważnych rzeczy. Dobrym przykładem jest tutaj klasyka kina, a więc film pt. Dzień Niepodległości. Ludzie raczej nie reagują najlepiej na wieść o pojawieniu się obcych istot na naszej planecie. Film E.T. również nie pokazuje nic dobrego. 

Badacze z Arizona State University postanowili przyjrzeć się nieco lepiej całej sprawie i przekonać się, jak reakcja na takie informacje mogłaby wyglądać w rzeczywistości. W tym celu zorganizowano kilka ankiet, przygotowano kilka newsów i przeanalizowano ogólną treść wiadomości, jakie prezentowane są ludziom w obecnych czasach. 

Dzięki temu wszystkiemu naukowcy doszli do bardzo niezwykłych wniosków. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 grudnia 2018 o 16:12 przez e-wonsz
Źródło: https://futurism.com/humanity-positive-reaction-first-contact/?fbclid=IwAR0KvZKFYLBAlvbP2syJLSPQ4-iRL9QxRfrNMQVx6luKt-yAS4B710yvk4U
Były inżynier NASA miał problem ze znikającymi paczkami. Zbudował więc idealną pułapkę na złodzieja
Mark Rober to były inżynier NASA, który miał swój ogromny wkład w konstrukcję łazika Curiosity. Mężczyzna nie pracuje już dla agencji, jednak wciąż zostało w nim całkiem sporo sprytu. Ostatnimi czasy miał spory problem ze znikającymi przesyłkami od kurierów. Zdaniem doręczycieli paczki zostały dostarczone pod adres Marka, jednak ich tam po prostu nie było. 

Po przejrzeniu nagrań z monitoringu okazywało się, że paczki były regularnie podbierane i to nie przez jedną osobę. Jak widać okazja czyni złodzieja. Mark zawiadomił policję. Tam okazało się, że policja ma ważniejsze sprawy na głowie i ta cała sprawa nie jest nawet warta ich pracy. Inżynier musiał więc podjąć walkę na własną rękę. 

Skonstruował specjalną przesyłkę, która miała wszystko, co było potrzebne. Była wyposażona nie tylko w akcelerometr. Miała też cztery telefony, które nagrywały cały obraz dookoła oraz baterie, która zapewniała im zasilanie. Dodatkowo na pokładzie był również komputer, który wybudzał nagrywanie w telefonach, kiedy tylko paczka została ruszona. 

Cała konstrukcja miała również swoje pułapki. Pierwszą z nich była wyrzutnia brokatu, a drugą rozpylacz brzydkiego zapachu. Jak to wszystko zadziałało? Lepiej niż można się spodziewać. Zobaczcie zresztą sami! 

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 grudnia 2018 o 13:12 przez e-wonsz
W taki sposób upalisz się marihuaną najbardziej, jak tylko się da. Naukowcy ustalili najbardziej wydajny sposób
Marihuana to coś, czego zdecydowana większość z was nie powinna znać, a jeśli już to tylko z opowieści. Używka ta ma bowiem w naszym kraju taki sam status, jak inne groźniejsze narkotyki, jednak stan ten w najbliższym czasie raczej się nie zmieni. Za posiadanie nawet najmniejszych ilości wciąż można narobić sobie sporych problemów, więc gra nie jest po prostu warta świeczki. 

Są jednak między wami zapewne ludzie, którzy mieszakają w miejscach, w których panuje nieco bardziej liberalne podejście do tematu trawki, więc to właśnie do nich kierowany jest dzisiejszy wpis. 

Sposobów na palenie marihuany jest wiele. Można skręcić sobie tzw. blanta lub jointa, można palić ją z tytoniem lub bez, można palić z lufki, z wiadra, z bonga, z fajki wodnej lub nawet z żarówki i innych podobnych wynalazków. Czy jednak zasnatawialiście sie kiedyś, który sposób palenia sprawi, że przy małej ilości suszu będziecie w stanie upalić się najmocniej? Naukowcy z Johns Hopkins Behavioral Pharmacology Research Unit postanowili to ustalić. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 grudnia 2018 o 21:12 przez e-wonsz
Źródło: https://www.iflscience.com/health-and-medicine/vaping-marijuana-gets-you-much-higher-than-smoking-it/?fbclid=IwAR2fN3MJRBQfJSzhn1U7SKX1vYBzTwWFTXs9VNuD7aVR8cC_vpANAeU6UmI
Wąchanie bąków twojego partnera przedłuży ci życie
Mówi się, że partnerzy w związku poznają się tak naprawdę dopiero wtedy, kiedy zaczynają puszczać bąki w swoim towarzystwie. Wiele osób uważa, ze stanowi to pewną barierę, po przekroczeniu której para zaczyna wiedzieć już o sobie wszystko. Coś w tym może być, choć w dużej mierze zależy to zapewne od charakteru poszczególnych osób będących w związku. Nie wszyscy mają ochotę raczyć swojego ukochanego osobistymi przykrymi zapachami w pierwszym miesiącu. Są nawet tacy, którzy nie decydują się na to w ogóle i raczej starają się unikać podobnych sytuacji. 

Okazuje się jednak, że puszczanie bąków przy swoim partnerze i nakłanianie go, żeby się zaciągnął, może wyjść na dobre naszemu ukochanemu. Udowodnili to naukowcy pracujący w University of Exeter i mają na to twarde dowody. Nie wierzycie? W takim razie zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 grudnia 2018 o 20:12 przez e-wonsz
Następna