Kiedy następnym razem wybierzesz się do lasu, spójrz na korony drzew. Być może zobaczysz coś niezwykłego
Lato zbliża się do nas wielkimi krokami, a wraz z nim wysokie temperatury. Pogoda w ostatnich dniach wyjątkowo nas rozpieszcza i skłania do całodziennych wojaży. A kiedy jest ciepło i mamy dużo wolnego czasu, to co lepszego może być niż spacer na łonie natury? Od czasu do czasu dobrze wyrwać się z wielkiego miasta i choć na chwilę zakosztować kontaktu z dziką przyrodą. My w Polsce mamy to szczęście, że nie brakuje u nas lasów. Dla wielu z nas jest to więc naturalny kierunek, kiedy wybieramy się na przechadzkę. 

W lesie trzeba jednak uważać na kleszcze. Kiedy jednak odpowiednio już się zabezpieczycie, warto unieść na kilka chwil głowy i spojrzeć w górę. Być może ujrzycie podobne zjawisko do tego, które widoczne jest na powyższym zdjęciu. Jest to wspaniały przykład tzw. nieśmiałości koron drzew (ang. crown shyness). 

Występuje ona tylko w przypadku niektórych gatunków drzew. Można ją jednak zaobserwować w interakcji nie tylko odmian tego samego gatunku, lecz również międzygatunkowo. Charakteryzuje się ono tym, że korony pojedynczych osobników się nie dotykają. Dzieli je dość spora przerwa, która nazywana jest kanałem. 

Niestety nie do końca wiadomo, o co chodzi w tym zjawisku i czym jest ono spowodowane. Istnieje jednak kilka ciekawych teorii, które rzucają nieco więcej światła na całą sprawę. 

Jedna z nich mówi, że nieśmiałość pojawia się głównie na obszarach, gdzie drzewa są wysokie, a wiatr jest dość mocny. Kanały między drzewami mają zapobiegać obrażeniom i otarciom, które mogłyby wyniknąć z wzajemnego stykania się gałęzi wysoko w górze. Niektóre eksperymenty udowodniły nawet, że w przypadku drzew zabezpieczonych przed wiatrem kanały między pojedynczymi osobnikami zarastają. 

Według innej teorii chodzi o dostęp światła. Gatunki, u których pojawia się nieśmiałość, są szczególnie wrażliwe na brak promieni słonecznych. Jeśli więc jakieś miejsce jest osłonięte przez liście innego drzewa, to automatycznie dany osobnik nie wypuszcza tam swoich gałęzi - stąd przerwy. 

Według jeszcze innej teorii w tym wszystkim chodzi tak naprawdę o rozprzestrzenianie się larw owadów minujących i stąd tak wielkie przerwy między koronami drzew. Mają one zapobiegać ekspansji szkodników. 

Która z nich jest jednak najbliższa prawdy? A może każda z nich na swój sposób jest prawdziwa? Trudno jednoznacznie określić. Wciąż trwają badania nad tym zjawiskiem, jest więc nadzieja, że kiedyś uda się wszystko ustalić. 

 
11 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 kwietnia 2019 o 17:04 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Jezus dokonywał wszystkich swoich cudów dzięki marihuanie
Marihuana to używka, która w ostatnim czasie zdobyła ogromną popularność. W wielu miejscach mamy do czynienia z pełną legalizacją specyfiku, a w innych dopuszczona jest ona przynajmniej do tzw. użytku medycznego. Niestety Polska wciąż odstaje od całej reszty świata, choć nawet u nas można zauważyć coraz więcej zmian we właściwym kierunku. 

Medycyna używa tylko pewnej części marihuany, a raczej wyciągu z niej zwanego „olejem konopnym”. Zawiera on w sobie wszystko to, co roślina ma najlepszego do zaoferowania. 

Nie powinno nas więc dziwić to, że historycy snują najróżniejsze teorie z marihuaną w roli głównej. Jedną z nich przedstawił Historyk David Bienenstock. Ma ona wiele wspólnego z samą używką oraz z Jezusem. Jak jednak łączą się te dwa wątki? Zobaczcie sami. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2019 o 18:05 przez e-wonsz
Źródło: https://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-5910033/Jesus-used-CANNABIS-oil-perform-healing-miracles-controversial-expert-claims.html?ito=social-facebook
Po urodzeniu tych bliźniąt, mąż prawie ją zostawił. Matka nie mogła uwierzyć, w to co się stało
Sarah Jones to mieszkająca w Oklahomie szczęśliwa matka dwójki dzieci - Malezji oraz Malachiasza. Nie zawsze jednak tak było. W swoim życiu przeżyła już dwie ciąże, z czego obydwie zakończyły się tragicznie, matka bowiem poroniła. Dopiero trzecia ciążą zakończyła się pełnym sukcesem, choć nie obyło się bez komplikacji. Jednak to co stało się w szpitalu, przeszło najśmielsze oczekiwania Sary. 

Dzieci urodziły się w 28 tygodniu. Na początku były tak małe i słabe, że nikt nawet nie miał czasu się im przyglądać. Po czasie jednak okazało się, że dzieci znacznie różnią się od siebie. Nieświadomy ojciec w pewnym momencie rozważał nawet odejście od kobiety, ponieważ stwierdził, że ta go zdradziła. 

Sarah i jej mąż to małżeństwo mieszane. To co zaszło w ich przypadku ma miejsce niezwykle rzadko. Dzieje się tak zaledwie jeden raz na 500 mieszanych ciąży bliźniaczych. Przejdźmy jednak do rzeczy. 

Jedno z bliźniąt miało jasną skórę, podczas gdy drugie miało ciemną. Różnica była tak duża, że nawet lekarze nie mogli w to uwierzyć. Dopiero genetyk wyjaśnił, na czym polega fenomen tego zjawiska. Okazuje się, że kolor skóry dzieci określany jest przez wiele wariantów genów. Jeden z nich mogą występować w dwóch lub więcej wariantach kolorystycznych. Tak też stało się w przypadku Sary. Dlatego jedno dziecko miało jasną, a drugie ciemną skórę. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 maja 2019 o 20:05 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2019 o 12:05 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2019 o 12:05 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2019 o 13:05 przez jatoja
Źródło: https://wyborcza24.pl/nadchodzi-fala-upalow-43-stopnie-w-czerwcu/?fbclid=IwAR2quDXcd6BGnu2jmbFZKU--NEbuGoB81_P619weuEXc2e-FvI35w068ZOU